Sign in to follow this  
Followers 0

Nie daję rady z chwilówkami

12 posts in this topic

Posted

Dzień dobry. Zadłużyłem się w chwilówkach jak sporo osób tutaj. Wiem, że moje długi nie są tak długie ale nie mam żadnej możliwości aby je spłacić ostatnio. Ostatnio jeszcze miałem jakąś pomoc od znajomych ale teraz nikt mi nie chce już pożyczyć. Straciłem miesiąc temu pracę i dlatego na normlany kredyt w banku nie mam nawet co liczyć. Jak sobie z tym poradzić. Nie chcę mieć żadnej windykacji i komornika na karku ;/ Teraz mam środki żeby co najwyżej przedłużyć, niektóre chwilówki, co mam robić? Dajcie jakieś wskazówki.

Moje długi:

- Lendon 1300 zł

- Vivus 800 zł

- Kredito 24 1800 zł

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

Tutaj nie ma dużej filozofii. Znajdujesz pracę i bierzesz się do roboty. Jak najszybciej. Windykacja w tych firmach nie śpi i uwierz mi, że już niebawem do Twoich drzwi może zapukać komornik….

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

To to ja wiem i dobrze i chciałbym tego uniknąć ale sami wiecie jak jest dzisiaj w naszym pięknym kraju pracą. Nie wiem, może wyjadę do pracy do Anglii i jakoś spłacę te długi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

Po pierwsze przestań panikować i biadolić nad własnym losem. Samym gadaniem niczego nie zmienisz. Na tym forum są ludzie, którzy mają długi po kilkadziesiąt tysięcy złotych i nie robią z tego takiej tragedii jak Ty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

Łatwo powiedzieć ale z rodzicami miałem konflikt i musiałem się wyprowadzić z mieszkania. Teraz wynajmuję i mam zaległości w płaceniu czynszu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

Najlepszym rozwiązaniem dla Ciebie byłby oczywiście kredyt konsolidacyjny ale skoro wspomniałeś, że nie masz pracy to żaden bank Ci go oczywiście nie udzieli.

W pierwszej kolejności nie możesz posiłkować się żadnymi pożyczkami (w szczególności chwilówkami) to Cię tylko sprowadzi na dno. Przedłużanie chwilówek to też nie najlepszy pomysł.

Ze swojej strony radziłbym Ci znaleźć sobie zaufaną osobę i poprosić ją, żeby podpisała umowę kredytową na siebie a Ty co miesiąc będziesz jej zwracał kwoty rat. Jak tak liczę to Twój dług wynosi „zaledwie” 3.400 zł, nie ma tragedii pod warunkiem, że jak najszybciej znajdziesz jakieś zatrudnienie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

Ale jak mam przekonać kogoś żeby wziął na siebie kredyt? Nikt mi nie zaufa skoro nawet nie pracuję i nie mam żadnych dochodów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

Robisz tak.

             Starasz się znaleźć pracę. Nie tylko wysyłając CV e-mailem ale musisz się ruszyć z mieszkania. Sama praca do Ciebie nie przyjdzie. Drukujesz w kilkudziesięciu    egzemplarzach i zostawiasz gdzie się tylko da. Nie ma siły, żebyś jakiegoś zajęcia nie znalazł.

        Co do umowy kredytowej. Równolegle z osobą którą znajdziesz możesz spisać umowę cywilno-prawną tj. umowę pożyczki w której zobowiązujesz się jej oddać w określonym terminie konkretną sumę pieniędzy. Dzięki temu będzie miała pisemne zabezpieczenie, że pożyczkę oddasz w przyszłości.

A tak na marginesie. 3.400 zł to nie jest tak dużo, nie możesz czegoś sprzedać, żeby spłacić chociaż część zobowiązań?? Zawsze to jedna pożyczka mniej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

Spróbuje zrobić jak mi napisałeś. Może coś z tego wyjdzie. Mam nadzieję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

 sami wiecie jak jest dzisiaj w naszym pięknym kraju pracą. 

 

No właśnie wiemy i nie rozumiemy nierobów i leni, powtarzających w kółko jak w tym kraju nie ma pracy. Jest jej od groma, tylko niestety - jak się nie ma wysokich kwalifikacji, to w pracy trzeba pracować, a nie iść przesiedzieć 8 godzin. I tu już pojawia się dla wielu ludzi problem. Ile CV wysłałeś? W ilu firmach byłeś zanieść CV?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

No właśnie wiemy i nie rozumiemy nierobów i leni, powtarzających w kółko jak w tym kraju nie ma pracy. Jest jej od groma, tylko niestety - jak się nie ma wysokich kwalifikacji, to w pracy trzeba pracować, a nie iść przesiedzieć 8 godzin. I tu już pojawia się dla wielu ludzi problem. Ile CV wysłałeś? W ilu firmach byłeś zanieść CV?

Na całe szczęście znalazłem już pracę. Piszesz tak jakbyś nie znał życia. Dla przykładu ostatni pracodawca nie wypłacił mi połowy wynagrodzenia! Ja wiem, że się mogę sądzić, składać skargi do Państwowej Inspekcji Pracy ale błagam, dowalą mu karę maks parę tysięcy a ja i tak nie odzyskam pieniędzy. Dlatego proszę daruj sobie te głodne kawałki. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now
Sign in to follow this  
Followers 0