Sign in to follow this  
Followers 0

Po książkę do dyskontu

10 posts in this topic

Posted

Okazuje się, że w sieciach dyskontowych oprócz przysłowiowego kefiru i pasztetowej drobiowej możemy również spotkać się z naprawdę dobrą literaturą i to w przyzwoitej cenie. Jak myślicie jak duży skutek takie praktyki mogą odnieść dla społeczeństwa Może dzięki temu statystyczny Polak zacznie czytać książki….

 

Źródło http://finanse.wp.pl/kat,1033691,title,Ksiazka-najlepszym-przyjacielem-dyskontu-Co-szykuja-na-swieta,wid,17994977,wiadomosc.html 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

Powiem tak, jeszcze jakiś czas temu miesięcznie kupowałem od 3do 4 książek przy cenie za jedną wynoszącą około 20 zł , potem było gorzej bo ceny poszybowały do aktualnego pułapu na poziomie około 50 zł . Ceny książek są większe o jakieś 100% natomiast moje wynagrodzenie zwiększyło się przez ten czas o 20%? Nie mówiąc już o kosztach utrzymania, które nie stały w miejscu. W chwili obecnej nową książkę kupuję „od święta”, niekiedy kupie również używaną do własnego zbioru na allegro. Nie jest dziwnym to, że Polacy nie czytają albo czytają bardzo mało- za cenę jednej przyzwoitej książki można spokojnie przeżyć przez kilka dni…..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

Pomysł niby dobry ale mnie przeraża jedna rzecz. Nawet nie chodzi o sam fakt, że książka może leżeć obok nowych gaci w przecenie. Ostatnio widziałem takie stoisko w jednym w dyskontów, pozycje dobre ale wszystkie praktycznie „przekartkowane” , dużo bałaganu, wszyscy to „macają”, wszystko rzucone na „kupę”. Jednak czytanie książek kojarzy mi się bardziej z czymś więcej niż tylko dodatkiem do zakupów krakowskiej podsuszanej. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

A mi się to bardzo podoba (fakt niekiedy te książki po „jednodniowym macaniu” wyglądają strasznie) ale sama koncepcja jest rewelacyjna. Świetne tytuły np. Magdaleny Grzebałkowskiej  „Rok 1945” i „Beksińscy portret podwójny”, nowy/stary Hłasko, kryminały Katarzyny Bondy (wszystko to można dostać w Lidlu) i rewelacyjna cena robią swoje. Nareszcie ktoś pokazał (nie mówię o sprzedaży w sieci), że książkę można kupić taniej bo przykładowo jeśli za tą samą pozycję zapłacę w Lidlu dużo mniej niż w Empiku to trzeba się tylko cieszyć. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

Na marginesie ciekawe jak do tego tematu podejdą „Obrońcy interesu narodowego”. Lidl- sklep niemiecki, Biedronka- właściciel z Portugalii (mój nawiedzony wujek twierdził nawet, że to portugalski żyd :d ). Wysoka kultura wkracza na salony między kęs podwawelskiej i łyk harnasia. Mam nadzieję, że jest to tylko początek zmian jeśli o poziom czytelnictwa w naszym kraju. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

Do tematu niskiego poziomu czytelnictwa w naszym kraju. Dostaję białej gorączki kiedy słyszę, że Polacy nie czytają bo książki są zbyt drogie. Mam wrażenie, że gdyby były w cenie 1kg kartofli to też by nie czytali.

Czytanie nie musi mieć związku z poziomem zamożności motyla noga. Są przecież biblioteki (może  o  nowości wydawnicze jest niekiedy trudno ale przecież jest tysiące innych pozycji, które warto przeczytać przed śmiercią). Wspomniane allegro- można dostać wszystko i w każdej cenie chyba, że ktoś ma fetysz, że książka musi być zawsze nowa o pachnieć farbą drukarską. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

Powiem wam, że jeszcze jakiś czas temu byłem zrażony do książek w dyskontach. Jak pamiętam były to przeważnie jakieś przaśne pozycje w stylu „jak schudnąć w tydzień” albo książki kucharskie z potrawami, których zwykł Polak w życiu nie zrobi. A teraz widzę, że naprawdę dobre tytuły są powystawiane. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

A mi się marzy taka akcja jaka ma miejsce z karpiem albo markowymi ciuchami :D. Wyobrażacie to sobie? Dziki tłum biegnie aby kupić w obniżonej cenie skandynawskie kryminały :d 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

Cenowo książki te nie odstają od cen w księgarniach, a księgarnie mają większy wybór, promocje, nowości. Jakby wypuścili naprawdę tanie serie dobrych książek to Polacy więcej by czytali. A póki co klient Biedronki to raczej osoba kupująca książkę od święta, bo nawet w dyskoncie są one drogie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posted

Mnie  osobiście do sklepu przyciąga prasa, a po książki chodzę raczej do biblioteki, ew. zamawiam w księgarni internetowej  bo tak na dobrą sprawę  w dyskontach nie ma zbyt wielu interesujących propozycji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now
Sign in to follow this  
Followers 0